20 stycznia (sobota) tego roku... pogoda na ostatnim dość kapryśnym Bałtyku się wyklarowała, i Krzysiu z Team EXPERT nie marnując okazji już w piątek spakował się i wyruszył w kierunku Gdańska. Sobota rano, przy obiecanej, sprzyjającej pogodzie Team EXPERT wyruszył w kierunku Helu. Około godzinna podróż w jedną stronę i można było rozstawiać planery, spuszczać windy. Krzysiu nie zdązył jeszcze rozstawić wszystkich wędek, gdy ryba zagryzła blaszkę na plytkim planerze i z mety odjechała na 150m, po czym z taką samą prędkością postanowiła wyprzedzić łódkę, by znowu to samo powtórzyć. Imponująca jest siła, wola walki i spryt takiego łososia. Na podebranie była tylko  jedna szansa. Wiedziałem o tym, gdy tylko ryba była w zasięgu wzroku z kotwicą praktycznie na wierzchu, wczepioną jednym grotem za wargę w nożyczkach... Przetestowałem w końcu SaltyBeast inliner firmy Spro. Wędka pięknie pracowała, zarówno w delikatnych fazach holu jak i pokazała całą swą moc tam gdzie nie było czasu na zabawę. Zresztą zobaczcie sami....